czwartek, 28 stycznia 2016

Mydło kawowe - ubijane



Kawa - czarne ziarenka mające moc pobudzania. Skoro większość osób nie może się bez niej obyć to dla czego nie wziąć jej ze sobą do łazienki? Tak, tak kubek z kawą w łazience to niezły pomysł, ale ja teraz proponuję coś innego. Fanki kosmetyków naturalnych doskonale wiedzą, że kawa to kosmetyk idealny, peelinguje, pobudza krążenie i wspaniale pachnie. Przepis na kawowy peeling innym razem, a tymczasem przedstawiam kawowe mydło, pachnące kawą i tak jak ona posiadające niezłe właściwości ścierające.
 Mydełka kawowe to mydełka pływające, wytwarzane metodą ubijania. O co chodzi? Przekonasz się kładąc mydło na powierzchni wody, lub go do niej po prostu wrzucając. Świetne rozwiązanie dla dzieci i osób, którym mydełko lubi się zapodziewać w wannie ;)

SKŁAD: Woda, zmydlony olej palmowy, zmydlony olej kokosowy, zmydlony olej rzepakowy, zmydlona oliwa pomace, zmydlone masło shea, zmydlony olej rycynowy, mielone ziarna kawy, naturalne kako, kawowy olejek zapachowy.
Przetłuszczenie: 7%

Każde z mydeł naturalnych zawiera w sobie glicerynę, która powstaje dzięki procesowi zmydlania. Gliceryna znajdująca się w mydle nawilża skórę i wraz z tłuszczami niezmydlonymi pielęgnuje ją i odżywia. Z mydeł które nie są produkowane ręcznie gliceryna jest odzyskiwana jako cenny surowiec kosmetyczny.


Mydło węglowe



Naturalne mydło z dodatkiem węgla aktywnego - detoksykujące, oczyszczające i lekko peelingujące. Węgiel zawarty w mydle pomaga oczyszczać pory i usuwać toksyny, przyspiesza także gojenie zadrapań i małych ranek. Mydło węglowe rozjaśnia cerę i likwiduje drobne przebarwienia. Ma silne właściwości przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, przeciwwirusowe. Jest idealne do walki z problemami skórnymi pochodzenia wirusowego czy bakteryjnego. Jest idealne w przypadku posiadania trądziku bowiem przy regularnym stosowaniu pomaga łagodzić wszelkie problemy skórne.Oprócz węgla aktywnego w mydle zawarte są zmydlone oleje, które posiadają szereg właściwości nawilżających i pielęgnujących skórę. Mydło to jest bezzapachowe co jest szczególnie ważne w przypadku mydeł dedykowanych między innymi do mycia twarzy oraz dla osób posiadających skórę podatną na alergię.


 SKŁAD: Woda, zmydlona oliwa pomace, zmydlony olej palmowy, zmydlony olej rzepakowy, zmydlone masło shea, zmydlony olej kokosowy, zmydlony olej rycynowy, zmydlony olej słonecznikowy, węgiel aktywny, różowa sól himalajska.
Przetłuszczenie 5%

Każde z mydeł naturalnych zawiera w sobie glicerynę, która powstaje dzięki procesowi zmydlania. Gliceryna znajdująca się w mydle nawilża skórę i wraz z tłuszczami niezmydlonymi pielęgnuje ją i odżywia. Z mydeł które nie są produkowane ręcznie gliceryna jest odzyskiwana jako cenny surowiec kosmetyczny.

środa, 20 stycznia 2016

Żytni Pain au Levain na mieszanych zaczynach



Chleb, który jest wariacją na temat Pain au Levain mistrza Chamelmana. Miękisz wychodzi równomiernie dziurkowany, chleb jest niezwykle puszysty, jednak użycie razowej mąki żytniej dodaje mu tego "czegoś" w smaku czego nie mają chleby białe. Zmiana w przepisie jest jednak niewielka, dotyczy tylko ilości wody i pełnoziarnistej mąki użytej do przygotowania ciasta właściwego, w oryginale była to mąka pszenna, ja zamieniłam ją na razową.  Pociągając za sobą automatycznie konieczność dodania nieco większej ilości wody. Zachęcam jednak do dopasowywania ilości wody do swoich potrzeb. Konieczne jest wzięcie pod uwagę metody wyrabiania jak i chłonności mąki, bowiem mąka w zależności od młyna czy partii wchłania mniejszą bądź większą ilość wody. Pamiętajcie jednak, że im luźniejsze ciasto uda wam się uzyskać tym chleb będzie bardziej puszysty i dłużej zachowa świeżość. Mi z podanego przepisu wychodzą dwa duże bochenki, jeśli chcecie możecie upiec chleb z połowy porcji.
 


Zaczyn pszenny (płynny)
- 100g mąki pszennej chlebowej
- 130g wody
- 15g aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie, przykryć szczelnie folią i zostawić w temp. pokojowej na ok. 12 godz.
Zaczyn żytni (sztywny)
- 100gmąki żytniej razowej
- 86g wody
- 7g aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, wierzch posypać odrobiną mąki żytniej razowej, przykryć szczelnie folią i zostawić w temp. pokojowej na 12-16godz. lub do momentu, aż zaczyn się podniesie ale nie opadnie.
Ciasto właściwe
- 995g mąki pszennej chlebowej
- 115g mąki żytniej
- 700g wody
- 30g soli
- oba przygotowane wcześniej zaczyny (Chamelman zawsze proponuje odłożenie  z przygotowanych zaczynów około łyżki do dalszej produkcji, ja jednak nigdy tego nie robię)
-opcjonalnie ok 5g drożdży świeżych

Do miski wsypujemy wszystkie składniki ciasta właściwego oprócz soli i drożdży oraz oba zaczyny. Całość mieszamy, jeśli masa jest zbyt sucha dodajemy nieco wody. Odstawiamy na 20 min do autolizy.
Po 20 minutach posypujemy wierzch ciasta solą i wkruszamy drożdże. Następne wyciągamy ciasto chlebowe z miski na blat i zagniatamy do uzyskania elastycznej kuli (ok 10-15 min). Można tez zagniatać ciasto w mikserze, jednak jeśli robicie z tak dużej porcji jak ja to klasyczne miksery planetarne mogą być zbyt małe. Wyrobione ciasto przekładamy do naoliwionej miski i odstawiamy do wstępnego wyrastania na 2 godziny w przypadku użycia drożdży lub 2,5 godziny gdy ich nie używamy w przepisie.
 W czasie wyrastania wstępnego dwa razy składamy ciasto na cztery bezpośrednio w misce, najlepiej jest to robić mocząc dłoń lub skrobkę w ciepłej wodzie. Metodę tę pokazuje na filmiku Ken Forkish https://www.youtube.com/watch?v=CQHuWDEo3SA W przeciwieństwie do składania ciasta na blacie metoda ta pozwala ograniczyć ilość dodatkowej  mąki użytej do podsypywania ( i nie chodzi tu wcale o względy ekonomiczne, a o to o czym wspominałam wcześniej, a mianowicie że im luźniejsze ciasto tym chleb bardziej puszysty po upieczeniu :) ).
Po wstępnym wyrastaniu ciasto dzielimy na dwie części i wstępnie formujemy i zostawiamy na 20 min by odpoczęło. Po 20 minutach formujemy bochenki, wkładamy do koszyków złączeniem do góry i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrastania końcowego. U mnie wyrastanie końcowe trwa zwykle 2 godziny ( i myślę, że to tym czasem warto się sugerować przy obliczaniu czasu potrzebnego na wyrastanie wstępne, choć to tylko moja teoria).
Chleby pieczemy w temperaturze ok 230°C przez 25 min, a następnie zmniejszamy temperaturę do ok 210°C i pieczemy jeszcze ok 15 min. Temperaturę i czas pieczenia trzeba jednak dostosować do własnego piekarnika, a te podane w przepisie traktować jedynie jako wskazówkę. Upieczone bochenki postukane od spodu powinny wydawać głuchy odgłos.
Upieczone bochenki studzimy na kuchennej kratce, wsłuchując się w dźwięki stygnącego chleba :)
Smacznego :)